Panoramy spod Base Camp'u

Fotografowanie w górach jest pewnego rodzaju sztuką. Zwłaszcza w górach wysokich , żeby nie napisać OGROMNYCH... Trudno jest pokazać na fotografii przestrzeń czy ogrom siedmio czy ośmio tysięczników.
Trudno, ponieważ zdjęcie to jakiś ograniczony maleńki wycinek całości. Jestem zwolennikiem przywożenia panoram z takich miejsc. Dlaczego ? Bo panorama jest takim rodzajem fotografii, który cały czas można reprodukować na odbitce ( w odróżnieniu od filmu czy panoramy sferycznej ) i przy okazji łatwo pokazać otaczającą nas przestrzeń...

Obszar Chroniony Annapurny - Annapurna Conserwation Area Project (ACAP) 
Zdjęcia wykonane między Machhapuchhre Base Camp (MBC) a Annapurna Base Camp (ABC)





Fotografie sklejone z 9 pionowych kadrów
Olympus PEN E-PL1, Statyw SIRUI T-025, głowica do panoram DOBAS-01

Slideshow - Nowa Zelandia

Krótka chwila przerwy między wyjazdami w moim przypadku zawsze związana jest z nudną i żmudną czynnoscią jaką jest wybieranie zdjęć wywoływanie RAWów lub montowanie ich w pokazy itp itd... 

Poniżej króciutka zajawka slajdowiska z Nowej Zelandii
polecam Fullscreen i HD

Piotr Małecki i jego fotokast Miejskie Konie

Skoro już jestesmy przy GPP to warto wspomniec o czymś o czym od dawna mam wspomnieć. W tym roku, po raz pierwszy w historii Grand Press Photo, oceniano fotokasty, czyli formy multimedialne oparte na fotografii. Albo sa to zdjęcia z podkładem audio - muzyką czy jakims wywiadem, albo wręcz mieszanina zdjęć i filmu pokazana jako jeden utwór. Czas idzie do przodu podobnie jak technika i dostępność nowych form przekazu. Fotokasty to potężne narzędzie zwłaszcza w reporterce. Siła przekazu jest zdecydowanie większa gdy możemy nie tylko zobaczyć ale i posłuchać..

I nagrodę w GPP 2011 w kategorii fotokast zdobył Piotrek Małecki z Napo Images.  i mimo iz wręczenie nagród było w maju i wtedy widziałem ten fotokast po raz pierwszy - to caly czas ta historia "za mną chodzi" Nie wiem czego to kwestia - czy dobrych kadrów czy dobrej historii czy krzywdy jaka się dzieje koniom, czy właśnie tego że to fotokast a nie reportaż... Może wszystkiego na raz ? Nie wiem... Wiem że fotokast zrobił na mnie bardzo duze wrażenie więc zapraszam do obejrzenia smutnej 5 minutowej historii...



i kilka słów o backstage ;)

Wystawa Grand Press Photo w Łodzi




156 najlepszych zdjęć prasowych ubiegłego roku, które trafiły do finału konkursu Grand Press Photo 2011, będzie można oglądać od 10 grudnia do 5 stycznia 2012 w Holu Głównym biurowca University Business Park przy ul. Wólczańskiej 178 w Łodzi.

Konkurs Grand Press Photo organizowany jest przez miesięcznik „Press" od siedmiu lat. W tym roku zgłoszono 4,6 tys. prac - do finału trafiło 50 zdjęć i 16 fotoreportaży.
Zapraszam...
Wyświetl większą mapę

Sirui T-025 - opinie i wrażenia po testach w Himalajach


Nieodłącznym elementem wykorzystywanym w fotografii jest statyw. Ma on niezaprzeczalne zalety i zwieksza możliwośœć fotografowania. Pozwala na zastosowanie długich lub nawet bardzo długich czasów - coœ czego nie jesteœmy w stanie zrobić "z ręki" Umożliwia zastosowanie technik HDR lub wielokrotnej ekspozycji czyli fotografii gdzie kilka zdęć będzie składana i często potrzebujemy dokładnie takich samych kadrów ale wykonanych na innych parametrach ekspozycji
Umożliwia zastosowanie dłuższych ogniskowych podczas gdy bez statywu nie mamy możliwoœści wykonać zdjęć nie poruszonych. Statyw zapewnia nam większą stabilność.

Wywiad dla Bankier.tv

Poniżej wywiad przeprowadzony przez Bankier TV z Martyną Wojciechowską - Redaktor Naczelną Polskiej Edycji NG oraz ze mną przy okazji Gali wręczenia nagród 7 Wielkiego Konkursu Fotograficznego National Geographic





Prezentowany film jest krótkim fragmentem programu poświęconego fotografii i prezentowanego cyklicznie na stronie bankier.tv Gorąco zachęcam do śledzenia Fotograficznego Programu Bez Nazwy bo w moim odczuciu warto. :) Cały materiał w poniższym linku.

http://bankier.tv/fotograficzny-program-bez-nazwy-wydanie-drugie-poprawione-10190.html

Marcin Dobas - publikacja w National Geographic

Stało się :)

Pierwsza - choć mam nadzieję nie ostatnia ;) - publikaca w National Geographic...

Jeszcze w dniu wyjazdu do Nepalu wrzucałem zdjęcia na serwer wydawnictwa i jak się okazało po powrocie zaowocowało to kilkoma "Dużymi" osiągnięciami.

Wyróżnienie w Wielkim Konkursie fotograficznym National Geographic, publikacja na łamach magazynu National Geographic , prasa, radio, telewizja, wywiady, sława, szalejące tłumy...
No dobra, troszkę mnie poniosło...





Na poważnie - w grudniowym numerze Natonal Geographic zostało opublikowane moje zdjęcie. Niby nie wielkie - ale jednak jest to coś o co warto walczyć, co jest pewnego rodzaju nobilitacją i o czym marzy większość fotografów przyrody ;)



Dobas blog - zasubskrybuj RSS

Chcesz być na bieżąco - zasubskrybuj RSS


Jeśli chcesz być na bieżąco powiadamiany o najnowszych wpisach i artykułach - najleprzym rozwiązaniem będzie subskrypcja kanału RSS. Jak to zrobić ? Jeśli posiadasz przeglądarkę obsługującą RSSy wystarczy kliknąć na ikonkę powyżej - lub taki sam znaczek wyświetlający się w pasku adresu, a następnie nacisnąć guzik zasubskrybuj. Od tego momentu natychmiast po opublikowaniu newsa zostanie do Ciebie wysłana krótka informacja z nagłówkiem wiadomości 

Wiadomości RSS można przeglądać w:

  • specjalnych programach do odczytu wiadomości RSS (w tym również wielu programach pocztowych)
  • serwisach internetowych
  • przeglądarkach internetowych: Opera, Mozilla Firefox, Maxthon, Flock, Safari, Internet Explorer 7 i 8, K-Meleon, Avant Browser.

Nowy artykuł w Jachtingu

Właśnie ukazał się magazyn Jachting (09/2011 /77/ ), w którym dość obszernie opisana jest wyprawa do Norwegii jachtem SY Stary. Pierwszym polskim jachtem, który wraz z Nektonem przeszedł Przejście Północno Zachodnie i pierwszym polskim a jednym z nielicznych na świecie, który opłynął obie Ameryki... Zapraszam do lektury


Jak robić panoramy czyli bardzo szeroko w fotografii podróżniczej

Problem na który narzeka wielu podróżników polega na braku możliwości oddania na swych zdjęciach charakteru miejsca. 


Kotik Nowozelandzki




Żyjący u wybrzeży Australii i Nowej Zelandii Kotik Nowozelandzki jest przedstawicielem rodziny uchatkowatych. Charakterystyczną cechą sa małe małżowiny uszne oraz długie wąsy czuciowe  Kotiki nowozelandzkie dobrze pływają i nurkują; pod wodą polują na ryby i inne zwierzęta morskie. Samce są terytorialne i bronią swojego terytorium przed innymi samcami. Samice, w liczbie kilkunastu, skupiają się wokół samca, tworząc haremy.



Maskonur (Fratercula arctica)


Maskonur (Fratercula arctica) – gatunek średniego ptaka wodnego z rodziny alk

Maskonury nazywane są "pingwinami półkuli północnej", po polsku zaś bywały określane mianem "papugodziobów" dlaczego - chyba nie trudno się zorientować :)

Maskonur - uważany jest przez ludy północne za pośmiertną postać marynarzy i rybaków, którzy zginęli na morzach

EUROPEAN WILDLIFE PHOTOGRAPHER OF THE YEAR 2011




Znamy juz wyniki corocznego konkursu GDT. Miło mi poinformować, że w tym roku jedno z moich zdjęć zostało docenione i trafiło do finału ( Zdjęcie górskiej papugi Kea )


Z kolei do końca września można ogladać wystawę European Wildlife Photographer Of The Year 2009 w Bonn. Tam równiez wśród nagrodzonych prac znajduje się fotografia mojego autorstwa.



53179 Bonn, Konstantinstr. 11.- godziny otwarcia Poniedziałek - Piątek  / 9-16 

Przy okazji wręczenia nagród w tegorocznej edycji konkursu jak co roku odbedzie się w Lunen wielki festiwal fotografii przyrodniczej. Miedzy innymi o swoich przygodach bedą opowiadały takie sławy jak Alexander Mustard, Sergey Gorshkov, David Maitland.

Mam nadzieję że obfita relacja z imprezy pojawi się na tym blogu

Paul Nicklen w TED




W fotografii przyrodniczej - zwłaszcza dotyczącej regionów polarnych mam kilu "fotografów idoli "Jednym z nich jest Paul Nicklen, któremu jestem bardzo wdzięczny za przekazaną mi wiedzę i rady dotyczące fotografii podczas mojego pobytu na Svalbardzie

Jest to jeden z lepszych fotografów przyrodniczych. Wielokrotny laureat Wildlife Photographer of the Year oraz World Press Photo. Jego pokazy zwasze wciskają w foel Niesamowite ujęcia głównie morskich ssaków, niesamowite historie opowiadane przez Paula przekazane z życiem i poczuciem humori. Jego pokazy zazwyczaj kończą się owacjami na stojąco :)




Warto wybrać angielskie podpisy i włączyć tryb Fullscreen Gdyby ktos miał ochotę dorobić polskie napisy - było by fajnie ;)


Przy okazji warto wspomniec o wspaniałym albumie pod tytułem Polar Obsession czyli drugiej z kolei książce Paula ukazującej piękno innego swiata jakim jest arktyka i antarktyka. 



 240 stronicowy album ( coffe table book ) 160 najlpepszych i nagradzanych fotografii autora wśród których widzimy jak lampart morski rozszarpuje pingwina w mgnieniu oka, lub próbuje nakarmić Paula upolowanym pingwinem, spektakularne ujęcia spod wody, z powietrza i z lądu pokazujące najlepiej jak się da czym są regiony polarne, jak wyglada tam życie poniżej - film w którym fotograf opisuje przygody związane z przygotowywaniem albumu



Ja swój album kupiłem przez amazon.com - i chyba jest to najlepszy sposób na otrzymanie tej książki  

Olympus PEN DRIVE...







Grand Press Photo 2011 - nominacje do Grand Press Photo






fot. Marcin Dobas / Polska Agencja Fotografów Forum Nominacja GPP 2011 w kategorii przyroda - zdjęcie pojedyncze Olympus E-3 + ZD 50-200

12 maja w Warszawskiej Kinotece odbyła się gala, na której zostały ogłoszeni zwycięzcy i wręczone nagrody Fotoreporterzy zgłosili 4,6 tys. zdjęć, z których do finału zakwalifikowano 50 zdjęć pojedynczych i 16 fotoreportaży.  Podobnie jak w zeszłym roku wśród nominacji do Grand Press Photo znalazło się moje zdjęcie.

Wystawę  pokonkursową można oglądać w warszawskiej Kinotece...

Grand Press Photo 2011 - rozstrzygnięcie 12 maja





Do tegorocznego konkursu Grand Press Photo organizowanego przez miesięcznik „Press” zgłoszono 4,6 tys. fotografii w pięciu kategoriach:
  • Wydarzenia 
  • Życie codzienne
  • Ludzie
  • Sport
  • Przyroda. 
W miniony weekend obradowało jury preselekcyjne w składzie: Marek Kowalczyk („Newsweek Polska”), Chris Niedenthal, Andrej Reiser (Czech Press Photo) i Piotr Wójcik („Gazeta Wyborcza”). Wybierając zdjęcia do puli finałowej

Rozstrzygnięcie konkursu połączone jest z wernisażem wystawy w Kinotece w Pałacu Kultury i Nauki ..

Altocumulus lenticularis






Charakterystyczne soczewkowate chmury ze względu na swój kształt często bywają interpretowane jako UFO.

Prezentowana tutaj fotografia jest panoramą sklejoną z czterech pionowych kadrów. Dzięki temu rozdzielczość tego pliku około 3 krotnie przewyższa maksymalną rozdzielczość aparatu którym zdjęcie zostało wykonane..

Dusky Dolphin / Delfin ciemny.




W odwiedzinach u delfinów. Kaikoura ( Południowy Pacyfik ). Delfiny Dusky (Ciemne) są bardzo ciekawskimi ssakami - podczas nurkowania w Oceanie można bez trudu przywołać je wydając dźwięk pod wodą, lub wykonując gwałtowny ruch. Delfiny podpływają zaciekawione patrząc kto pojawił się w wodzie.



Pływanie z tymi ssakami to niesamowite przeżycie. Delfiny potrafią przypłynąć na odległość kilkunastu centymetrów aby przyjrzeć się kto do nich zawitał. Potem albo bardzo szybko odpływają, albo zachęcają do zabawy opływając dynamicznie nurka dookoła...

Jak skutecznie zepsuć zdjęcie :)





Oto przykład - jak w prosty sposób zepsuć fotografię...
Często wykonując jakieś zdjęcie - jesteśmy tak zaaferowani głównym motywem przewodnim, ze w zasadzie nie odrywamy od niego wzroku zerkając na matówkę. I to jest niestety nasz błąd...
Zamiast omieść wzrokiem cały fotografowany kadr i popatrzeć w każde miejsce na matówce koncentrujemy się na jednym punkcie..

Gdy wygramoliłem się na szczyt w alpach Południowych - znalazłem parkę papug Kea, ustawiłem bezprzewodową lampę błyskową, zbliżyłem się do ptaka to koncentrując się wreszcie na zdjęciu zacząłem fotografować. No właśnie - koncentrując ?? Nic bardziej mylnego :)

Efekt... Gdy wywołujemy zdjęcia, czy przeglądamy je w programie - nagle okazuje się że gdzieś coś "wlazło w kadr" Na poniższym przykładzie widać doskonale efekty takiego niedopatrzenia...

Cały prawy dolny róg zajmuje moja noga... Dlaczego ? Bo po prostu jej nie zauważyłem wykonując zdjęcie...




Tu pojawia się problem co z takim zdjęciem zrobić. Można retuszować - ale zwłaszcza w fotografii przyrodniczej - taki zabieg uważany jest za nieetyczny. Ja poratowałem się wykadrowaniem papug i wywaleniem buta...



Ale nie tak miało być. Miało być szeroko, miało być widać przestrzeń, miało być widać naturalne środowisko tych ptaków jakim są szczyty Alp. Została jedynie papuga na kupie kamieni...

Nowa Zelandia w Krakowie








Przy okazji Festiwalu Podróżniczego 3 Żywioły w NOWOHUCKIM CENTRUM KULTURY
Zapraszam na wystawę zdjęć "Koniec Świata w Obiektywie " w której dane mi było zostać współuczestnikiem.
Można ją ogladać w dniach 10 - 31 marca w Krakowie

Wystawa prezentuje prace kilku autorów zafascynowanych niepowtarzalną urodą Nowej Zelandii. prezentowane prace, poza popularyzacją tego zakątka Świata , mają również zadanie edukacyjne. W epoce fotografii cyfrowej wielu podróżujących zapomina, że inwestycja w markowy sprzęt nie wystarczy, aby zrobić dobre zdjęcia w podróży. Często brakuje im przygotowania z zakresu elementarnej wiedzy fotograficznej, a bez tego nie da się robić dobrych fotografii.

Przeciwieństwem tego dość ponurego, a rozpowszechnionego stanu rzeczy są prace prezentowane na wystawie. Amatorskie, ale wykonane w oparciu o wiedzę i z pełnym zaangażowaniem autorów mogą być teraz prezentowane jako wzór do naśladowania dla wszystkich fotoamatorów. Miejsca tak odległe jak Nowa Zelandia odwiedza się zwykle tylko raz w życiu. tym bardziej Szkoda zmarnować szansę na piękne fotografie.

Zapraszamy do Krakowa na wystawę Koniec Świata w obiektywie. Inauguracja odbyła się w Warszawie w Galerii Azjatyckiej 9 stycznia a wystawa trwała do 15 stycznia. Teraz zabieramy ją na specjalne zaproszenie Nowohuckiego Centrum Kultury do Krakowa. Wystawa zainauguruje w Krakowie już 10 marca podczas festiwalu podróżników "3 Żywioły" a prace będą prezentowane do 31 marca 2011.


Nowa Zelandia - po drugiej stronie świata:






Gazeta do pobrania stąd

Numer otwiera reportaż Zygmunta Korytkowskiego z Afganistanu. Odwiedził nieomal nieznany współczesnym podróżnikom Korytarz Wachański. Birma zafascynowała Olę i Włodka Serwińskich. Marek Waśkiel podróżował przez zaskakującą Albanię. Pocztówkę z USA przysłał do redakcji Darek Raczko.

Natomiast Marcin Dobas poddał się urokowi przyrody Nowej Zelandii.

zapraszam do lektury

Lampa błyskowa UFL-2 - do zestawu fotografii podwodnej




    Bardzo ważnym elementem fotografii podwodnej są lampy błyskowe. W zestawach stosuje się jedną, dwie, trzy lub cztery lampy błyskowe umieszczone na specjalnych ramionach pozwalających na odsunięcie ich od obiektywu i ustawienie w dowolnej pozycji. Lamp używamy z kilku powodów. Po pierwsze - co jest oczywiste mamy więcej światła w miejscu gdzie i tak go brakuje co pozwala na zastosowanie krótszych czasów czy imitowanie oświetlenia słonecznego. Po drugie światło którego używamy jest światłem o znanej temperaturze barwowej. Znika jeden z problemów związanych z fotografowaniem pod wodą czyli problem balansu bieli. Temperatura barwowa światła zmienia się wraz z głębokością, a więc cały czas musimy korygować ustawienia aparatu ( uzyskanie odpowiedniego ustawienia RAWów w "postprocessingu" jest trudne i czasochłonne ) Kiedy stosujemy oświetlenie błyskowe - bez względu na głębokość dysponujemy cały czas światłem o takich samych parametrach.






Lampa UFL-2 zdaje się być wynikiem współpracy dwóch firm. Producenta podwodnych lamp błyskowych - Sea & Sea, oraz Olympusa. Obudowa wykonana jest przez Sea & Sea - i wyposażona w standardowe mocowanie typu YS oraz odporna na zanurzenie do głębokości 60 metrów, zaś środek to nic innego jak lampa FL-36 R

Podobnie jak lampy RC ( FL36R lub FL50R ) pozwalają na komunikowanie się aparatu z lampą za pośrednictwem serii krótkich przedbłysków. Jest to bardzo dużym plusem tej lampy - wszystkie aparaty obsługujące bezprzewodową komunikację z lampą - można połączyć z fleszem za pomocą kabla światłowodowego, którym przekazywane sa przedbłyski - sterujące błyskiem.

Oprócz wyzwalania światłowodowego - lampa na swoim prawym boku posiada gniazdo umożliwiające podłączenie zwykłego przewodu.

Tylna ścianka lampy wyposażona jest w wyświetlacz, cztery przyciski, pokrętło, guzik TEST diodę AUTO CHECK i oczywiście pojemnik na baterie.

Pojemnik na baterie zamykany jest zakręcanym dekielkiem z pojedynczym oringiem. Minusem lampy - jest fakt, że zasilana jest tylko dwoma paluszkami. Gdyby zastosować 4 jak w przypadku analogicznych lamp - na przykład INON czas ładowania miedzy błyskami mógłby być dużo krótszy. Ten w przypadku UFL-2 nie jest powalający bo to około 6 sekund. Fakt, Obsługa flasha jest w pełni analogiczna do obsługi lampy FL-36

Na tylnej ściance znajdują się 4 przyciski na tyle duze, ze można je spokojnie naciskać nawet w rękawicy suchego skafandra.

LIGHT - czyli podświetlenie wyświetlacza
ZOOM
- bardzo ciekawa funkcja dość rzadko spotykana w podwodnych lampach. Kąt rozsyłu światła zależy od ogniskowej obiektywu którą stosujemy. W przypadku większości lamp reklamuje się  duży kąt rozsyłu światła co  jest przydatne w fotografii z szerokokątnymi obiektywami jednak kate ten jest stały. Funkcja zoom jest o tyle cenna, że umożliwia nam na bardziej efektywne wykorzystanie błysku. Po co oświetlać wielką powierzchnię, skoro fotografujemy tylko mały kawałek tej powierzchni ? Dzięki zastosowaniu zoom'a - możemy uzyskać liczbę przewodnią 36 !!
MODE - pozwalający na dostęp do menu lampy
POWER -
przycisk włączania i wyłączania lampy.

Kolejną ciekawa funkcją jest funkcja FP - czyli możliwość współpracy lampy z aparatem na czasach dużo krótszych niż standardowe czasy synchronizacji. Dzięki funkcji FP czasy synchronizacji mogą dojść do 1/8000 s w przypadku współpracy z lustrzankami E3 / E5 /E30. Lampa zamiast jednego błysku - emituje serię krótkich błysków. Można to wykorzystać podczas zdjęć makro, gdzie krótki czas ekspozycji - eliminuje światło wypełniające i pozwala na uzyskanie czarnego tła w przypadku fotografii makro.

Dane Techniczne


Liczba Przewodnia
Automatyczna zmiana
36: przy ogniskowej 42 (85 mm dla fimu małobrazowego)
20: przy ogniskowej 12 mm (24 mm dla fimu małobrazowego)
(Na lądzie, przy pełnej mocy błysku)
kąt rozsyłu światła
Automatyczna zmiana
przy 12 mm: góra / dół 61°, lew / prawo 78°
przy 42 mm: góra / dół 21°, lew / prawo 28°
Ilość błysku
AA baterie alkaliczne
około 100 błysków
AA NiMH (2400 mAh):
około 200 błysków
Czas ładowania ( pełna moc )
AA baterie alkaliczne
około 8 sekund
AA NiMH (2400 mAh):
około 6,5 sekundy
Tryby
TTL AUTO, AUTO, MANUAL, FP TTL AUTO,
FP MANUAL, RC, SL AUTO, SL MANUAL
Temperatura barwowa
5400 K
Wodoodporność
60 m
Wymiary
120 mm (szerokość) × 152 mm (wysokość) × 135 mm (głębokość)
Waga
425 g bez baterii

Kolosalnym plusem lampy UFL-2 jest fakt, że spokojnie mozna korzystać z niego na powierzchni. Większość lamp podwodnych ogranicza się tylko do działania pod wodą. UFL-2 spokojnie mozna wykorzystywać w ten sam sposób jak lampę FL-36 R








Błazenki / Amfipriony





Błazenek - Morze Andamańskie u wybrzeży Tajlandii

Błazenki lub Amfipriony - to rybki znane z kreskówki "Gdzie jest Nemo" mają jasnopomarańczowe ciało z trzema białymi pasami, z których środkowy ma trójkątny kształt. Te białe pasy mają delikatne czarne obrzeżenie; podobne ale szersze obrzeżenie na płetwach. Maksymalna długość ok. 9-11 cm (samiec jest mniejszy od samicy).

Amfipriony są znane z tego, że żyją w symbiozie z ukwiałami. Ukwiały, które są groźne dla praktycznie wszystkich innych ryb (jego czułki zaopatrzone są w parzydełka, które przy dotknięciu wypuszczają setki mikroskopijnych harpuników z jadem porażającym ofiarę), nie czynią krzywdy błazenkom. Rybki te bezkarnie pływają wśród czułków ukwiała a nawet wpływają (w razie dużego zagrożenia) do jego jamy chłonąco-trawiącej. Do końca na pewno nie wiadomo, dlaczego tak się dzieje, ale najpopularniejsza teoria mówi, że ciało błazenka jest pokryte specjalnym śluzem, który naśladuje składem wydzielinę ukwiała (każdy ukwiał wytwarza specyficzną dla siebie substancję, którą pokryte są jego czułki - po to, aby nie atakowały się nawzajem). Ryba nie od razu jest odporna na ataki ukwiała, najpierw musi wytworzyć śluz identyczny ze śluzem danego osobnika. Nie jest też odporna na porażenie przez inny ukwiał nawet z tego samego gatunku, więc całe swe życie spędza z jednym gospodarzem, rzadko oddalając się od niego na odległość metra. Jeśli rozdzieli się rybę i ukwiał, to po jakimś czasie błazenek przestaje być odporny na jad i musi od początku nabyć tę zdolność.

źródło Wikipedia.pl

Ciekawym jest fakt, że w przypadku błazenków żyjące w grupach. Najwazniejsza w stadzie zawsze jest samica, wszystkie inne ryby to samce. Kiedy samica umrze, lub zostanie pożarta obowiązki po niej przejmuje dotychczasowy partner liderki, który ZMIENIA PŁEĆ. Samiec, który do tej pory był partnerem samicy, sam staje się samicą a inny samiec staje się jego partnerem).

FotoPorady w styczniowym FotoGea






Gazeta do pobrania stąd

Wiodącym tematami są znane z gorących fiest Meksyk i Argentyna – opowiada Marek Waśkiel – red. naczelny FotoGeA.com – ciekawe teksty i dobre zdjęcia to nasz atut.


W styczniowym numerze Marcin Dobas – podróżnik i fotografik przygotował praktyczny poradnik o szarych filtrach połówkowych. Dla miłośników fotografii krajobrazowej lektura obowiązkowa!


Zapraszam na wystawę:



25 wielkich powiększeń, z czego część powstała podczas wyprawy fotograficznej Kiwi Photo Expedition

KONIEC ŚWIATA W OBIEKTYWIE
GALERIA AZATYCKA, Freta 5 , Warszawa


Od 9 stycznia do 16 stycznia 2011 - Warszawa


Wystawa prezentuje prace kilku autorów nie związanych zawodowo z fotografią, a zafascynowanych niepowtarzalną urodą Nowej Zelandii. Niespotykana nigdzie indziej rozmaitość krajobrazu, bogactwo nieskażonej przyrody i wyjątkowe światło składają się na urok tego kraju "na końcu świata". Wystawa jednak, poza popularyzacją Nowej Zelandii i czysto estetycznymi zaletami pokazywanych zdjęć, ma też zadanie edukacyjne. W epoce fotografii cyfrowej wielu podróżujących zapomina, że inwestycja w markowy sprzęt nie wystarczy, aby zrobić dobre zdjęcia w podróży. Często brakuje im przygotowania z zakresu elementarnej wiedzy fotograficznej, a bez tego nie da się robić dobrych fotografii. Przeciwieństwem tego dość ponurego, a rozpowszechnionego stanu rzeczy są prace prezentowane na wystawie. Amatorskie, ale wykonane w oparciu o solidną wiedzę i z pełnym zaangażowaniem autorów mogą być teraz prezentowane jako wzór do naśladowania dla wszystkich fotoamatorów. Miejsca tak odległe jak - z naszej perspektywy - Nowa Zelandia odwiedza się zwykle tylko raz w życiu. Szkoda wtedy marnować szansę na piękne fotografie.
Pomysłodawcą i organizatorem wystawy jest Rafał Żurmanowicz, twórca serwisu NaszaNowaZelandia.pl, przy współpracy Ambasady Nowej Zelandii w Polsce oraz Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie.


Wyświetl większą mapę



Organizator:

NASZA NOWA ZELANDIA

Współorganizatorzy:
AMBASADA NOWEJ ZELANDII W POLSCE
MUZEUM AZJI I PACYFIKU